Całun turyński - badania, historia
- Autentyczność
 |
Autentyczność Całunu Turyńskiego
została stwierdzona przez zespół wielu niezależnych badaczy (w tym
również nie katolickich i liberalnych) na podstawie ogromnej ilości
badań. |
- Falsyfikat ? Badanie metodą węgla C-14 choć
wskazuje na wiek XIII w rzeczywistości potwierdza nie tylko powstanie w I
wieku ale też i daje dowód autentyczności jego historii
- Błąd w badaniach

|
Badania C-14 choć przeprowadzone
nierzetelnie stwierdziły ilość węgla odpowiadającą datowaniu płótna
na wiek XIII. Całun w swej historii przeżył m.in. pożar bazyliki.
Zamknięty w srebrnej szkatule wystawiony a temperaturę kilkuset
stopni i oblany wodą zmienił zawartość aktywnego węgla co
potwierdziły badania podobnych płócien wystawionych na podobne
warunki - Kawałek płótna z I wieku po podobnej obróbce wskazywał
datowanie na wiek XIII. |
- Moneta z błędem ortograficznym Na powiekach
Jezusa odkryto dwie monety. Jedna z nich, bita w Jerozolimie w latach 29-35,
na Całunie miała błąd ortograficzny. Po poszukiwaniach znaleziono jednak dwa
zachowane egzemplarze z podobnym błędem.
- Potwierdzenie autentyczności Wśród licznych
dowodów znajdują się szczegółowe badania ran spod "korony cierniowej".
Wypływ krwi zgadza się z rozmieszczeniem żył i tętnic. Nie mogło to więc być
średniowieczne fałszerstwo gdyż układ krwionośny odkryto dopiero w XVI
wieku.
- Nie krzyż a belka Badania stwierdziły że
Chrystus nie niósł całego krzyża ale belkę, która potem zostały osadzona na
końcu pala tworząc literę T.
- Szata Stwierdzono brak otarć od belki na
ramionach spowodowanych warstwą płótna. Jest to dziwne, gdyż skazańców
krzyżowano zwykle nago. Można to wytłumaczyć prawem rzymskim. Otóż znane
były dwie kary chłosty - 40 razów oraz chłosta do zemdlenia. Ilość razów
postaci na Całunie dochodzi do 120. Musiał to być więc ten drugi sposób. Po
chłoście drugim sposobem skazańca wypuszczano - o czym świadczą słowa
ewangelii św. Łukasza "Każę więc go wychłostać i uwolnię". Piłat,
przymuszony przez sanhedryn musiał więc ukryć chłostę. Zrobił to poprzez
nałożenie mu szaty.
- Przyczyna śmierci Jezusa Bezpośrednio
przyczyną śmierci było wlanie się płynu do osierdzia czyli pęknięcie serca.
Taka śmierć charakterystyczna jest dla powolnego duszenia się ukrzyżowanych
skazańców. Pęknięcie serca powoduje ogromny ból. Jest to poświadczone w
ewangelii w słowach "zawołał wielkim głosem i oddał ducha"
- Faktyczna krew Podczas badań stwierdzono
niezwykły dowód autentyczności. Ujawniono że w skład szbstancji wizerunku
wchodzi bilirubina. Wątroba rzadko uwalnia tą substancję do krwi, dzieje się
tak np. podczas ogromnego wysiłku jaki mógł być w czasie męki.
- Rana na boku Zwyczaj kazał łamać skazańcom
golenie aby nie mogli się podciągać i zaczerpywać powietrza. Jezus zmarł już
wcześniej więc należało to tylko potwierdzić poprzez przebicie boku. Rana ta
jest widoczna na Całunie i odpowiada wielkością i kształtem ostrzom
ówczesnych włóczni. Podczas wyczerpywania się tlenu w jamie opłucnej odkłada
się płyn dzielący się na cięższą krew i lżejsze osocze dlatego przez ranę
wypłynęły dwa płyny - czerwony i przeźroczysty.
- Powstanie całunu Naukowcy po wielu próbach i
badaniach stwierdzili że dzisiaj nie jest możliwe wykonanie Całunu. Jedyna
możliwa hipoteza to "kontrolowany błysk termojądrowy". Osoby choć trochę
znające się na fizyce łatwo stwierdzą że te trzy słowa przeczą sobie. Jeśli
termojądrowy to nie błysk, jeśli błysk to nie kontrolowany. Jeśli reakcja
kontrolowana to nie termojądrowa.
- "Reakcja w pionie" Powstanie obrazu na Całunie
jest tym dziwniejsze że linie reakcji powodującej powstanie obrazu biegły
nie we wszystkich kierunkach ale wertykalnie czyli tylko w dół i w górę.
- Płótno z czasów Chrystusa Badania splotów,
rodzajów nici a także badania mikroskopowe pyłków roślin wskazują na obszar
syro-palestyński w okolicach I w.
- Całun czy chusta Całun znany jest od XIV
wieku. Przedtem znany był jedynie tzw. Mandylion - czyli chusta. Zniknął on
na pocz. XIII wieku. Istnieje jednak przesłanka sugerująca że oba z nich są
tą samą rzeczą. Mandylion był określany słowem "tetradiplon" - błędnie
tłumaczony jako ręcznik. Prawdziwe tłumaczenie to "poczwórnie złożony na
pół". Po takim złożeniu całunu zostanie tylko sam wizerunek głowy - jak na
Mandylionie. Zachowały się ponadto wizerunki Mandylionu - wszystkie z
charakterystycznym kosmykiem włosów w kształcie odwróconej "3". Na Całunie
jest taka forma. Po badaniach okazało się to wyciekiem krwi z rany na czole.
Jest to jedna z 15 cech zbieżnych lub nawet tożsamych dla "obu"
przedstawień.
- Znaki zapytania Nieznane są m.in. dzieje
Całunu między 1204 a 1337. Prawdopodobnie znajdował się on w zakonie
templariuszy gdyż po ich skazaniu w 1307 całun znalazł się w rodzinie
człowieka o takim samym imieniu i nazwisku jak wielki mistrz: Geoffrey de
Charnay
- Historia całunu
- Płótno grobowe Jezusa
- Płótno przewiózł przez Kapadocję do Edessy dla króla Abgara być może
apostoł św. Tadeusz - (chrzest króla)
- Następca Abgara ukrywa płótno i ginie w czasie prześladowań
Chrześcijan
- 525 odkrycie oprawionego w ramy obrazu "nie ludzką ręką
czynionego" w murach Edessy w czasie powodzi (złożenia nie widoczne pod
ramą).
- 944 Przeniesienie do Konstantynopola
- 1204 zaginięcie Mandylionu w czasie plądrowania miasta przez
uczestników IV krucjaty
- 1204 Całun przywozi do Europy krzyżowiec Otton de La Roche.
umieszcza go w Besanscon (V.Messori "Wyzwania wiary")
- 1204 - 1307 Całun być może w rękach templariuszy
- 1307 - 1357 Całun w rękach być może rodziny wielkiego mistrza
zakonu
- 1357 wdowa po zabitym na polu bitwy Geoffreyu de Charny
wystawia Całun na widok publiczny
- 1390 papież uznaje Całun za autentyczny
- 1532 pożar bazyliki. Całun znajdujący się w topiącej się
srebrnej skrzyni wystawiony był na temperaturę kilkuset stopni
- 1899 Poważne poddanie w wątpliwość autentyczności Całunu
przez francuskiego opata oraz w opisie w encyklopedii.
- 1998 Zakończenie pierwszego etapu interdyscyplinarnych badań
stwierdzających autentyczność Całunu.
- Nie było Weroniki ? Być może samo imię
Weronika jest personifikacją odbicia wizerunku Chrystusa na płótnie (vera -
"prawdziwy"; nike - "wizerunek")
- Negatyw trójwymiarowy
 |
Obraz ciała na Całunie jest tym bledszy
im dalej jakieś miejsca ciała było oddalone. Na tej podstawie można
zrobić obraz trójwymiarowy a nawet rzeźbę. |
- Profesor Sorbony "za" W 1902 po badaniach
całunu prof. Sorbony - uznawanej za centralę liberalizmu - Yves Delage -
agnostyk stwierdził: "uznaję Chrystusa za postać historyczną i nie widzę
przyczyn, dlaczego ktokolwiek mógłby gorszyć się tym, że do dziś zachowały
się ślady jego ziemskiego życia"
- Moda z czasów Chrystusa Jednym z najbardziej
zaskakujących dowodów autentyczności był pukiel włosów w kształcie klina z
tyłu głowy Chrystusa. Specjaliści potwierdzili tą ówczesną modę.
- Miejsca po gwoździach Jezus został przybity do
krzyża nie dłońmi lecz gwoździe przeszły przez nadgarstki. Inaczej ciało nie
utrzymało by się na krzyżu. Jest też pewien szczegół potwierdzający
autentyczność. Przebicie zostało wykonane w miejscu nerwu odpowiedzialnego
za skurcz kciuka. Taki skurcz jest widoczny na Całunie. Potwierdza to
absolutną wierność anatomiczną niemożliwą do zrealizowania w średniowiecznym
obrazie.
- Pozycja na krzyżu Krew spływająca po rękach
Jezusa pod różnymi kątami świadczy o pozycji Jego ciała na krzyżu. Widać też
chwilowe podciągania się na lewej ręce w celu nabrania powietrza. Kąty
spływania krwi nie byłyby do podrobienia przez malarza.
- Jak powstał wizerunek Niezwykły jest
sposób utrwalenia plam krwi. Substancja - małe granulki nie wniknęły do
środka włókien, pozostając jedynie po jednej ich stronie. Wygląda to tak,
jakby owa substancja (krew) została napylona sprayem.
- Inne oblicza
 |
Istnieją dwa wizerunki podobne do
Całunu: Obraz Matki Bożej odciśnięty na opończy Indianina z Meksyku
(400 lat temu) oraz twarz świętego mnicha z Libanu odbita na
chuście w niewytłumaczalny sposób 50 lat po jego śmierci gdy jego
ciało pozostawało przez ten czas ciepłe i giętkie pocąc się obficie.
(V.Messori "Wyzwania wiary") |
- Oblicze Matki Boskiej Podobny do Całunu
wizerunek Matki Boskiej z Gwadelupy został odciśnięty na opończy Indianina z
Meksyku. Opończa zrobiona z włókien roślinnych ma niezwykłe właściwości.
Podczas gdy materiał taki zazwyczaj rozkłada się do ok. 200 lat ta pozostaje
przez ok 400 lat świeża mimo 200 lat wystawienia na słońce i powietrze.
Kolory nie wyblakły, nie ma też śladu po przypadkowym oblaniu kwasem.
Tkanina jest ponadto odporna na kurz. Najdziwniejsza jest jednak
"fotografia" w źrenicy oka przedstawiająca biskupa i 11 dostojników
kościelnych w momencie powstawania wizerunku. Wizerunek odegrał ważną rolę w
chrystianizacji Ameryki Łacińskiej. (V.Messori "Wyzwania wiary")
- Turyński - nie jedyny Libański eremita Charbel
Makhluf został ogłoszony świętem w 1977. Po jego śmierci w 1898 r jego ciało
nie psuło się, pozostało giętkie i ciepłe, pociło się też obficie tak, że
trzeba było 2 razy w tygodniu zmieniać ubranie. Proces ten ustał w 1950
kiedy to na humerale nałożonym na twarz odcisnął się obraz podobny do
Całunu.(V.Messori "Wyzwania wiary")
- A jednak nie oryginał ? Na przełomie XVIII i
XIX wieku żyła zakonnica stygmatyczka Katarzyna Emmerich. Miało ona widzenia
w których obecny był też całun. Wiedziała np. (80 lat przed pierwszymi
fotografiami uwidaczniającymi szczegóły) że na Całunie są ślady wszystkich
ran, oraz wiedziała że Całun był "wrzucony do ognia". Twierdzi ona, że Całun
był wierzchnim płótnem grobowym i że obraz odbił się z pominięciem
wszystkich wewnętrznych płócien. Z kolei na przestrzeni dziejów powstały
trzy cudowne odbitki całunu (przez przykładanie). Całun turyński mógłby być
taką odbitką. Z kolei prawdziwy Całun miałby być schowany gdzieś na terenie
Azji niedaleko od Ziemi Świętej. (V.Messori "Wyzwania wiary")
- Pozostaje pytanie: Jak powstał wizerunek ?
Mimo kilku złożonych koncepcji, żadna nie wytrzymała krytyki.
- Człowiek w swojej naturze jest ciekawy i dociekliwy, wszystko pragnie
fizycznie udowodnić, często jest tak że to Pan czyni cuda a człowiek
(malutki) nie jest wstanie zrozumieć a co dopiero udowodnić. !!!


| |